W świecie, w którym rytm codzienności wyznaczają ekrany, aplikacje i nieustanny pośpiech, kontakt z naturą staje się jednym z najcenniejszych, a zarazem najprostszych sposobów odzyskania równowagi, poczucia stabilności i bezpieczeństwa. Coraz więcej badań wskazuje, że przebywanie wśród drzew, zieleni czy nawet niewielkich naturalnych elementów w otoczeniu, ma korzystny wpływ na nasz dobrostan psychofizyczny.
Ten efekt nie jest przypadkowy. Przez ponad 99% historii gatunku ludzkiego żyliśmy w środowiskach naturalnych, a nasze zmysły, układ nerwowy i mechanizmy regulacji emocji kształtowały się w bliskiej relacji z krajobrazem, cyklem wegetacji roślin, zapachami i dźwiękami przyrody. Aktualnie wygląda to całkiem inaczej – zgodnie z danymi GUS już 60% Polaków mieszka na terenach zurbanizowanych. Inne badania podkreślają, że niektórzy mieszkańcy miast nawet do 90% czasu spędzają w zamkniętych pomieszczeniach. Zurbanizowane przestrzenie, choć funkcjonalne, często odbiegają od warunków, do których jesteśmy ewolucyjnie przystosowani.
Czy wiesz, że…
- wyniki badań naukowych potwierdzają, że sama obecność roślin doniczkowych w mieszkaniu albo innych pomieszczeniach, w których na co dzień przebywają ludzie, może mieć realny wpływ na ich dobrostan psychologiczny i fizyczny? Uczestnicy badania, którym towarzyszyła roślinność, częściej deklarowali uczucia takie jak spokój, zadowolenie czy komfort, a także spadek poziomu lęku i poczucia presji. Efekty te pojawiały się już przy minimalnej liczbie roślin – jednej lub kilku doniczkach. U osób badanych obserwowano również obiektywnie mierzalne reakcje fizjologiczne potwierdzające ich subiektywne opisy – obniżenie tętna, zmianę aktywności fal mózgowych, wyższą zmienność rytmu serca, czy też obniżenie się poziomu kortyzolu w ślinie.
- istnieją również badania, które analizują, jak proces pielęgnowania roślin doniczkowych w środowisku domowym, wpływa na regulację emocjonalną u osób, które niedawno doświadczyły stresujących wydarzeń życiowych? Grupa uczestników mająca za zadanie pielęgnowanie rośliny, deklarowała mniej ruminacji, czyli powtarzających się, uporczywych myśli o negatywnym charakterze oraz objawów depresyjnych niż grupa kontrolna, która nie zajmowała się roślinami. Osoby badane mówiły o odzyskiwaniu poczucia kontroli, odpowiedzialności, sensu, o rodzącej się nadziei i wyciszaniu się, które wiązało się z dbaniem o roślinę.
- osoby spacerujące w przestrzeniach zielonych (np. parkach miejskich) mogą odnieść więcej korzyści emocjonalnych niż osoby spacerujące w terenach zabudowanych? Badania eksperymentalne, przeprowadzone przy użyciu funkcjonalnego rezonansu magnetycznego, wykazały, że mózgi osób, które spacerowały w naturze, charakteryzowały się spadkiem aktywności w podkolanowej części kory przedczołowej, czyli części mózgu odpowiedzialnej za przetwarzanie negatywnych treści emocjonalnych. Wynik ten był zbieżny z deklarowanym przez uczestników obniżeniem się ilości ruminacji. Efektu takiego nie zaobserwowano w przypadku osób spacerujących w obszarze zurbanizowanym. Wyniki tych, a także innych podobnych badań, sugerują, że dostępność obszarów zielonych może mieć duże znaczenie dla zdrowia psychicznego w naszym coraz bardziej zabetonowanym świecie.
- coraz więcej badań naukowych eksploruje związki pomiędzy zdrowiem ludzi a przebywaniem w lesie? Szczególnie japońscy naukowcy przyglądają się temu tematowi i promują praktykę shinrin-yoku, czyli „kąpieli leśnych”. Polega ona na uważnym zanurzaniu się w atmosferę lasu oraz uruchamianiu zmysłu słuchu, wzroku, węchu, smaku i dotyku w jego doświadczaniu. U osób praktykujących zauważa się m.in. obniżenie poziomu kortyzolu, wzrost poziomu serotoniny, spadek ciśnienia krwi, poprawę jakości snu, wzmocnienie odporności, zwiększenie różnorodności mikrobioty jelitowej, a także zmniejszenie poziomu lęku i depresyjności.
| Co Ty na to, żeby poszukać natury wokół siebie i spróbować się nią zaciekawić? Może na którymś z parapetów Twojego mieszkania, nieśmiało przycupnięta za firanką, stoi roślinka doniczkowa, którą automatycznie w biegu podlewasz raz na jakiś czas? Jak ona teraz wygląda? Jak się zmieniła przez ostatnie miesiące? Jak wyglądają jej liście w dzień a jak wieczorem? Czy wiesz, gdzie znajduje się Twój najbliższy park miejski? Może to dobra destynacja na poranne spacery z psem? Wygląda na to, że aby budować bliskość z naturą, wcale nie musimy do niej mówić. Wystarczy obserwować, wąchać, słuchać, dotykać. Nauka potwierdza, że to nam robi dobrze na głowę! I nie tylko na głowę! Jesteśmy przecież częścią natury. |
Autorka: Dorota Nowicka – psycholożka, certyfikowana psychoterapeutka poznawczo-behawioralna
Źródła:
Azad, S., Marselle, M. (2025). Thriving through stressful life events with nature: a mixed-method study on tending indoor plants and rumination resilience. International Journal of Environmental Research and Public Health, 22c(3), 369.
Bratman, G.N., et al. (2015). Nature experience reduces rumination and subgenual prefrontal cortex activation. Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of America, 112 (28), 8567–8572.
Chen, H., et al. (2025). Is forest bathing a panacea for mental health problems? A narrative review. Frontiers in Public Health. 13:1454992.
Han, KT, et al. (2022). Effects of indoor plants on human functions: a systematic review with meta-analyses. International Journal of Environmental Research and Public Health. 17;19 (12):7454.
Li, Y., Mao, Y., Mandle, L. et al. (2025) Acute mental health benefits of urban nature. Nature Cities 2, 720–731.




