Jak długo trwa psychoterapia?

Wiele osób zastanawiających się nad rozpoczęciem psychoterapii poznawczo-behawioralnej stawia sobie pytanie o to, jak długo może ona trwać. Jest to oczywiście bardzo ważne i zasadne pytanie, biorąc pod uwagę, że zaangażowane i regularne uczestniczenie w psychoterapii, wiąże się ze sporym nakładem energetycznym, motywacyjnym, czasowym, ale też finansowym. Psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT) najczęściej prowadzona jest w formie regularnych cotygodniowych spotkań, trwających około 50 minut. Cechą charakterystyczną tej terapii jest to, że klientki i klienci wspólnie z psychoterapeutami, wyznaczają tzw. pracę własną na czas pomiędzy sesjami. Decydując się na terapię CBT, należy przemyśleć również swoje zasoby czasowe w tym zakresie. 

Mogłoby się wydawać, że odpowiedź na pytanie o czas trwania psychoterapii jest prosta. W Internecie można odnaleźć wiele informacji w tym temacie. Psychoterapia poznawczo-behawioralna opisywana jest często jako tzw. “psychoterapia krótkoterminowa”, czyli przynosząca efekty już po kilkunastu spotkaniach. W niektórych miejscach wprost podaje się, że skuteczna terapia trwa np. od kilku do maksymalnie kilkunastu miesięcy. Warto jednak z dystansem podchodzić do takich informacji. Część klientek i klientów, we współpracy z psychoterapeutą, rzeczywiście w takim czasie jest w stanie wypracować duże zmiany w swoim życiu. Dla wielu jednak taki czas może okazać się całkowicie niewystarczający na to, aby wprowadzić i utrwalić nowe nawyki poznawcze i behawioralne oraz w znaczący sposób poprawić jakość swojego życia. 

Dlaczego ważne jest realistyczne podejście do oceny czasu trwania terapii? 

Klienci, którzy uczestniczą w dłuższych, np. kilkuletnich procesach psychoterapii, mogą czuć się sfrustrowani “długim” czasem jej trwania, nawet mimo spostrzeganych dobrych zmian w swoim życiu. Ich motywacja może przez to spadać. Co więcej, tacy klienci mogą mieć błędne przekonanie, że skoro w ich przypadku psychoterapia trwa np. dłużej niż rok, to “coś z nimi musi być nie tak” lub “że są wyjątkowo ciężkimi przypadkami”, co może obniżać ich samoocenę. Tymczasem każdy człowiek jest inny, ma inny bagaż doświadczeń oraz biologiczną konstrukcję układu nerwowego. Dlatego też porównywanie się z innymi pod kątem tego, że terapia znajomej osoby trwała krócej, bądź odnoszenie swojej sytuacji do znalezionych w internecie informacji dotyczących czasu trwania modelowej terapii, przynosi zazwyczaj więcej szkody niż pożytku. Nie możemy zapominać, że protokoły terapeutyczne zawierające wskazówki odnośnie ilości sesji potrzebnych do “wyleczenia” danego problemu, zostały w dużej mierze dostosowane do amerykańskiego systemu ubezpieczeń, w którym niejako “wymuszono” określoną liczbę spotkań, najczęściej między 12 a 15. W badaniach nad skutecznością protokołów udział brały też najczęściej osoby, u których występował tylko jeden problem na raz (np. zdiagnozowano u nich pierwszy epizod depresji, bez współwystępujących cech zaburzeń osobowości czy zaburzeń lękowych). W rzeczywistości często problemy są bardziej złożone, dlatego potrzeba też większej ilości sesji niż zakładają to podręczniki.

Od czego zależy długość terapii poznawczo-behawioralnej?

Każdy przychodzi na psychoterapię z innymi problemami, w różnych momentach swojego życia i z różnymi celami, nad którymi chce pracować.  To wszystko wpływa na czas trwania psychoterapii poznawczo-behawioralnej. Co jeszcze ma znaczenie w tym względzie?

Motywacja do zmiany i gotowość na zmianę

O motywacji często mówimy, dzieląc ją na tzw. motywację zewnętrzną i wewnętrzną. Klienci, którzy decydują się na psychoterapię dlatego, że sami wyraźnie dostrzegają w swoim życiu rozdźwięk pomiędzy tym, jak ono wygląda a tym, jak chcieliby, żeby wyglądało, u których decyzja o podjęciu terapii była dłuższy procesem, poprzedzonym np. szukaniem informacji w tym temacie, mogą mieć w sobie większą gotowość i bardziej angażować się w pracę nad sobą. To, na ile osoba, potrafi odnajdywać i nazywać swoje własne potrzeby i wartości, budujące motywację wewnętrzną, będzie ostatecznie wpływało pozytywnie na czas trwania terapii. Czasami jednak osoby są “kierowane” na terapię np. przez lekarzy czy innych specjalistów albo namawiane do tego przez przyjaciół czy członków rodziny. W takim przypadku dodatkowym elementem psychoterapii musi stać się wspieranie klienta w procesie zamiany tej motywacji zewnętrznej na wewnętrzną, co może wydłużać cały proces. 

Poziom wyjściowego nasilenia i utrwalenia oraz ilość zgłaszanych problemów 

Czas trwania psychoterapii poznawczo-behawioralnej będzie różnił się w zależności od momentu życia, w którym osoba zdecydowała się rozpocząć pracę nad sobą. W przypadku osób, które dostrzegają swoje cierpienie i relatywnie szybko szukają pomocy, terapia może trwać znacznie krócej. Wynika to z faktu, że niepomocne nawyki myślowe i behawioralne nie zdążyły się tak bardzo utrwalić na poziomie neurofizjologicznym i zgeneralizować na różne konteksty (np. w przeszłości osoba miała problemy z zasypianiem poza swoim mieszkaniem, aktualnie ma problemy z zasypianiem również w nim). Ponadto, im szybciej zareagujemy, tym łatwiej będzie powstrzymać efekt kuli śniegowej, kiedy jeden problem zaczyna generować kolejne problemy w innych sferach życia. W przypadkach, gdy problemy multiplikują się, cierpienie może mocno się spotęgować, a zasoby wewnętrzne zmaleć (np. w związku ze swoimi rozbudowanymi zachowaniami kompulsywnymi osoba spóźnia się lub nie dociera na spotkania ze znajomymi, przez co traci sieć społeczną i wpada w przygnębienie z tego powodu). 

Regularne uczestnictwo w sesjach oraz wykonywanie pracy własnej

Im bardziej regularnie odbywają się spotkania z psychoterapeutą i im bardziej zaangażowani są klienci w wykonywanie swojej pracy własnej, tym szybciej mogą pojawiać się oczekiwane efekty. Wynika to z tego, że psychoterapia poznawczo-behawioralna w dużej mierze polega na uczeniu się nowych umiejętności. Ucząc się języka obcego, tym szybciej będziemy płynnie się nim posługiwać, im częściej spotykamy się z naszym lektorem i im więcej czasu pomiędzy lekcjami poświęcamy na samodzielną naukę. Dokładnie tak samo działa to z psychoterapią.   

Aktualny kontekst życiowy 

Czy mam wokół siebie osoby, które mi kibicują i wspierają w mojej terapii? A może moje bliskie osoby nawet nie wiedzą o tym, że uczęszczam na psychoterapię? Może dewaluują moje zmiany? Czy mam wystarczająco dużo czasu, żeby czytać materiały zalecone przez psychoterapeutkę i wykonywać ćwiczenia? Czy jestem stabilna zawodowo i mogę pozwolić sobie na swobodne finansowanie terapii czy pożyczam od kogoś pieniądze i zależy mi na maksymalnym skróceniu procesu? Czy w trakcie terapii dowiedzałem się, że moi rodzice właśnie się rozwodzą albo że moja siostra zachorowała na śmiertelną chorobę? Długość trwania psychoterapii poznawczo-behawioralnej w dużej mierze zależy od tego, w jakim szerszym kontekście osadzony jest klient/klientka. Względna stabilność życiowa i możliwość korzystania z zasobów zewnętrznych sprzyjają szybszym zmianom. 

Stan ogólnomedyczny

Funkcjonowanie psychologiczne człowieka należy rozumieć w szerszym, psychosomatycznym kontekście. Nasz mózg nie jest oddzielony od reszty ciała i wszelkie choroby i dysfunkcje somatyczne (np. anemia, zaburzenia hormonalne, gastrologiczne, nowotwory, bóle stawów, zębów itd.) mogą oddziaływać na stan emocjonalny. Czasami zdarza się, że klienci przychodzą na psychoterapię, jednocześnie ignorując czy też zaniedbując kondycję swojego ciała. W takich przypadkach warunkiem prowadzenia psychoterapii musi być również zaopiekowanie tego tematu. W przypadku niektórych osób praca psychoterapeutyczna nad uważnieniem swojego ciała zajmuje sporo czasu i może wydłużyć jej trwanie. 

Możliwość oraz jakość współpracy z lekarzem psychiatrą

W wielu sytuacjach psychoterapeuta poznawczo-behawioralny, aby prowadzić efektywną terapię, potrzebuje włączyć do współpracy lekarza psychiatrę. Być może aktualna farmakoterapia nie wpływa pozytywnie na klientkę/ klienta? Być może nie przynosi żadnych efektów? A może jakakolwiek farmakoterapia nie wydaje się terapucie niezbędna w danym przypadku? Czasem może się też okazać, że diagnoza postawiona przez lekarza nie zgadza się z hipotezami diagnostycznymi stawianymi przez psychoterapeutkę. Od tego, jaką jakość ma komunikacja na poziomie psychoterapeuta-klient-lekarz psychiatra, często zależy efektywność i czas trwania psychoterapii poznawczo-behawioralnej. 

Podsumowanie

Ocena czasu trwania psychoterapii w poszczególnych przypadkach jest bardzo trudna. Po wstępnych sesjach diagnostycznych psychoterapeuta zazwyczaj próbuje bardzo ogólnie to oszacować. Jednakże dopiero po pewnym okresie współpracy psychoterapeutycznej z daną osobą, ocena ta może stać się bardziej realistyczna i ulec zmianie. Najbardziej uczciwe i realistyczne wydaje się założenie, że psychoterapia poznawczo-behawioralna może trwać od kilku miesięcy do kilku lat. Są jednakże osoby, które znacznie dłużej potrzebują wsparcia i z niego aktywnie korzystają. 

Terapia po terapii?

Bardzo wiele, jeśli nie większość problemów, z którymi zgłaszają się klientki i klienci, ma swoje źródło w trudnych doświadczeniach uczeniowych (np. bycie karaną, odrzucaną, porównywaną), które miały miejsce już we wczesnym dzieciństwie, czyli w okresie największej neuroplastyczności i sensytywności naszego mózgu. Oznacza to, że wszelkie nawyki poznawczo-behawioralne, które wykształciły się w tym okresie, stają się silne i mogą zdeterminować dalszy rozwój danej osoby. Rok psychoterapii nie jest w stanie, chociażby na poziomie stricte biologicznym, wyważyć przykładowych trzydziestu lat życia w cierpieniu. Psychoterapia poznawczo-behawioralna stawia sobie za cel uczynienie z klientek i klientów “swoich własnych terapeutów”. Poznają oni mechanizmy zmiany oraz narzędzia, które, po przetestowaniu w trakcie spotkań z terapeutą, mogą stosować do końca życia. Praca nad sobą to niezwykle ciekawa podróż, która trwa całe życie. 

Autorka tekstu: Dorota Nowicka, psycholożka, certyfikowana psychoterapeutka poznawczo-behawioralna

Skontaktuj się z nami