Dosis facit venenum, czyli dawka czyni truciznę – o tym, jak codzienne używki wpływają na mózg

kofeina

Nasz gatunek od wieków stosuje różnego rodzaju substancje, które oddziałują na to, jak się czujemy, jak i co myślimy oraz jak się zachowujemy. Na co dzień wiele osób sięga po mniej lub bardziej naturalne środki, wpływające na układ nerwowy. Na ogólnym poziomie, ze względu na to, czy dodają nam energii, czy wręcz przeciwnie, dzieli się je na stymulanty (np. kofeina, kokaina, nikotyna, metylofenidat, efedryna), które pobudzają aktywność mózgu oraz depresanty (np. alkohol, benzodiazepiny, opioidy) – spowalniające działanie ośrodkowego układu nerwowego. 

Nie będziemy skupiać się tutaj na narkotykach (poza marihuaną) – z pewnością słyszałeś/-aś o ich zgubnym wpływie zarówno na zdrowie fizyczne, jak i psychiczne ani na lekach wypisywanych na receptę. Te należy przyjmować pod ścisłą kontrolą lekarską, aby móc skorzystać z ich potencjału leczniczego z możliwie jak największym ograniczeniem niepożądanych skutków ubocznych, jak np. uzależnienie od benzodiazepin stosowanych w leczeniu zaburzeń lękowych czy bezsenności. Jak jednak inne powszechne substancje wpływają na nasze funkcjonowanie?

Czy wiesz, że…

Kofeina (znana także pod takimi nazwami jak teina – kofeina zawarta w herbacie, guaranina – w guaranie czy mateina – w yerba mate) nie eliminuje potrzeby snu, lecz jedynie czasowo ją odsuwa?

Kofeina blokuje receptory adenozyny – substancji, która odpowiada za narastanie senności i regulację snu, a także wpływa na uwagę, pamięć i ogólny poziom pobudzenia. Dzięki temu po wypiciu kawy odczuwamy chwilowy wzrost energii i zmniejszenie senności. W czasie, gdy kofeina jest obecna w organizmie, adenozyna jednak cały czas się w nim gromadzi. Gdy działanie kofeiny słabnie, skumulowany efekt adenozyny ujawnia się, co często prowadzi do wyraźnego spadku energii i nasilonej senności. Jeśli „poratujemy” się w takim momencie kolejną dawką kofeiny możemy wieczorem mieć problem z zaśnięciem. Okres połowicznego zaniku kofeiny, czyli czas potrzebny do usunięcia połowy stężenia substancji z organizmu wynosi bowiem aż 5-7 godzin – po przyjęciu dawki kofeiny musimy więc poczekać, aż nasz organizm odblokuje adenozynę, a ta pozwoli nam udać się w objęcia Morfeusza. Badania wykazują, że aby uniknąć negatywnego wpływu na sen, kawa powinna być spożywana co najmniej 8,8 godziny przed położeniem się do łóżka. Kofeina istotnie bowiem pogarsza jakość i ilość snu, skracając jego całkowity czas, obniżając jego efektywność oraz wydłużając czas zasypiania i okresy wybudzeń. Zmniejsza także ilość snu głębokiego, co zmniejsza potencjał nocnej regeneracji.

Kofeina może działać ochronnie na mózg?

Regularne spożywanie kofeiny przez osoby dorosłe w dawce nie przekraczającej za jednym razem 200 mg lub w ciągu dnia 400 mg (dla skali – jedno espresso zawiera średnio 60-80 mg kofeiny) wiąże się z wolniejszym pogarszaniem się funkcji poznawczych oraz mniejszym ryzykiem wystąpienia udaru mózgu, choroby Parkinsona i choroby Alzheimera? Długotrwałe i systematyczne picie kawy może więc działać  ochronnie na mózg. Przyjmowanie wyższych dawek kofeiny z kolei może wiązać się z szeregiem działań niepożądanych, takich jak odczuwanie niepokoju i napięcia czy doświadczanie drżenia, a nawet napadów drgawkowych. 

Publikacje naukowe wskazują na to, że spożywanie dużych ilości energy drinków może wiązać się z szeregiem negatywnych konsekwencji zdrowotnych?

Obejmują one m.in.: zaburzenia ze strony układu sercowo-naczyniowego (np. wzrost średniego ciśnienia tętniczego u osób bez chorób przewlekłych), przewodu pokarmowego (np. dostarczanie sobie nadmiernych ilości witaminy B3 – niacyny wiąże się z ryzykiem uszkodzenia wątroby) oraz układu nerwowego (np. wystąpienie epizodów psychotycznych, drgawek klonicznych czy udaru). Przewlekłe picie energy drinków pogarsza także samopoczucie i sprzyja nasileniu lęku, podczas gdy okazjonalne przyjmowanie niewielkich ilości nie powoduje tego rodzaju powikłań.

Wieloletni palacze żyją o 20-25 lat krócej niż osoby niepalące?

Nikotyna oddziałuje na receptory acetylocholiny, dzięki czemu na moment zwiększa koncentrację, daje poczucie spokoju oraz satysfakcji wynikającej z oddziaływania na układ dopaminergiczny. Te właśnie czynniki wpływają równocześnie na to, że nikotyna jest tak uzależniająca. W rzucaniu tego nałogu pomocna może być terapia poznawczo-behawioralna oraz wiedza na temat negatywnych skutków palenia, do których zalicza się m.in.: wrzody żołądka oraz dwunastnicy, choroby oczu, problemy z potencją i płodnością, choroby układu krążenia oraz układu oddechowego, a także pogorszenie funkcjonowania mózgu. Badania naukowe coraz częściej podważają także mit dotyczący tego, że e-papierosy czy papierosy typu IQOS stanowią mniej szkodliwą alternatywę dla tradycyjnych papierosów. O ile mogą faktycznie zawierać mniej substancji o charakterze rakotwórczym, wciąż zawierają substancje toksyczne i nikotynę, zwiększając ryzyko zaburzenia prawidłowej pracy wątroby czy rozwoju m.in. nadciśnienia tętniczego, miażdżycy, zakrzepicy żylnej oraz chorób zębów i dziąseł.

Alkohol jest toksyczny dla mózgu?

Substancja ta wpływa hamująco na aktywność układu nerwowego poprzez pobudzanie hamujących receptorów kwasu gamma-aminomasłowego (GABA). Po pierwszych łykach alkoholu, wzrost działania GABA powoduje rozluźnienie, spadek napięcia i lęku oraz chwilowe poczucie spokoju. Jednocześnie alkohol osłabia działanie glutaminianu, który odpowiada za pobudzenie, co dodatkowo „wycisza” mózg. A to tylko jeden z mechanizmów stojących za tym, dlaczego alkohol potrafi być tak uzależniający. Im częściej i im więcej pijemy, tym skutki tego zachowania stają się coraz poważniejsze. Nasze neurony obumierają, synaptogeneza się pogarsza, a neurogeneza i powstawanie sieci neuronalnych – zaburza. Innymi słowy – nasz cały mózg jest w coraz gorszym stanie, co znajduje odzwierciedlenie m.in. w problemach z pamięcią, kontrolą emocjonalną czy podejmowaniem racjonalnych decyzji. Regularne spożywanie alkoholu niesie za sobą także wiele negatywnych konsekwencji dla ciała – zaczynając od zwiększenia ryzyka urazów fizycznych, poprzez większe ryzyko udaru, aż do zwiększonego ryzyka zapadnięcia na różnego rodzaju nowotwory, takich jak rak jelita grubego u mężczyzn czy rak piersi u kobiet.

Badania z wykorzystaniem obrazowania mózgu pokazują, że używanie marihuany wiąże się z obniżoną aktywnością mózgu podczas zadań wymagających pamięci roboczej?

U osób sięgających po marihuanę często i przez długi czas, aktywność w obszarach mózgu związanych z takimi funkcjami, jak uwaga, planowanie i pamięć, jest wyraźnie zmniejszona w porównaniu do osób, które nie używają konopi. U palaczy funkcje poznawcze, które wykorzystujemy m.in. do śledzenia rozmów, zapamiętywania instrukcji czy rozwiązywania problemów, mogą być więc mniej sprawne. Choć krótkotrwałe efekty substancji, jak np. uczucie relaksu czy euforii są odczuwalne przede wszystkim w czasie działania THC, szkodliwe dla mózgu konsekwencje palenia mogą utrzymywać się także po ustaniu ostrego działania marihuany, szczególnie u osób z długą historią używania.

Umiarkowanie jest prawdziwą sztuką – wypicie jednej kawy dziennie, energetyka raz na czas, czy kieliszka dobrego wina na uroczystej kolacji nie sprowadzi na nas klęski zdrowotnej. Im częściej i w większych dawkach (co jest konsekwencją regularnego spożywania substancji – nasz mózg się do nich przyzwyczaja i „żąda” coraz większych ilości) dostarczamy sobie różnego rodzaju używek, tym ich gorszy efekt dla naszego zdrowia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Z jednej strony –  „wszystko jest dla ludzi”, z drugiej – biorąc pod uwagę konsekwencje, jak np. uzależnienie, mogące nieść za sobą m.in. utratę pracy, bliskich osób, szacunku do samej/samego siebie – czy na pewno warto „wszystkiego” próbować? 

Jeśli uważasz lub bliskie Ci osoby wskazują na to, że możesz mieć problem z przyjmowaniem substancji, nie wahaj się skorzystać z profesjonalnej pomocy. 

Jeśli chcesz po prostu zadbać o swoje zdrowie – ogranicz wszelkiego rodzaju używki. Twój organizm Ci za to podziękuje :)

Źródła:

Fiani B., et al. (2021). The neurophysiology of caffeine as a central nervous system stimulant and the resultant effects on cognitive function. Cureus 13(5): e15032. https://doi.org/10.7759/cureus.15032

Gacoń E.K., et al. (2023). E-cigarettes and tobacco heaters – a healthier alternative or another threat – literature review. Medycyna Środowiskowa 26(1–2): 39–42. https://doi.org/10.26444/ms/170831

Gardiner C., et al. (2023). The effect of caffeine on subsequent sleep: A systematic review and meta-analysis. Sleep Medicine Reviews, 69:101764. https://doi.org/ 10.1016/j.smrv.2023.101764. 

Gowin J.L., et al. (2025).  Brain function outcomes of recent and lifetime cannabis use. JAMA Netw Open, 8(1):e2457069. https://doi.org/10.1001/jamanetworkopen.2024.57069

Nehlig, A. (2016). Effects of coffee/caffeine on brain health and disease: What should I tell my patients?Practical Neurology 16:89-95; https://doi.org/10.1136/practneurol-2015-001162.

Podgórska, J. (2023). Tak działa mózg. Jak dobrze dbać o jego funkcjonowanie. Grupa Wydawnicza Foksal.

Vinci, C. (2020). Cognitive behavioral and mindfulness-based interventions for smoking cessation: a review of the recent literature. Current oncology reports, 22(6), 58. https://doi.org/10.1007/s11912-020-00915-w

World Cancer Research Fund/American Institute for Cancer Research. Continuous update project expert report 2018. Alcoholic drinks and the risk of cancer. Dostęp ze strony: www.dietandcancerreport.org.

Żuber, M., et al. (2024). Health effects of energy drinks, facts and myths – literature review. Journal of Education Health and Sport 61:11-25. https://doi.org/10.12775/JEHS.2024.61.001

Autorka tekstu: dr Dagna Wysocka, psycholożka, certyfikowana psychoterapeutka poznawczo-behawioralna

Udostępnij