DDA jest skrótem, który rozwijany jest jako Dorosłe Dzieci Alkoholików. Osoby dotknięte tym syndromem funkcjonują zgodnie ze schematami osobowościowymi, które wykształciły się u nich w okresie dzieciństwa, związanego z problemem alkoholowym jednego lub obojga rodziców. Należy podkreślić, że są to wzorce nieprawidłowe, zaburzone, takie, które utrudniają relacje z innymi i z samym sobą, sprawiając, że psychika pozostaje zamknięta w psychologicznym kręgu traumatycznej przeszłości. Innymi słowy, osoba z DDA przeżywa i interpretuje swoje życie – czy to w odniesieniu do poszczególnych wydarzeń, czy też do konkretnych relacji – przez pryzmat bolesnych doświadczeń. Co istotne, owe zniekształcenia w postrzeganiu świata i siebie najczęściej nie są przez nią uświadamiane.
Osoby z syndromem DDA są na zewnątrz samodzielne i dobrze sobie radzą. To jednak pozory. Tak naprawdę wciąż tkwią w nich skrzywdzone dzieci, które w okresie dzieciństwa nie doświadczyły niezbędnego wsparcia i opieki rodzicielskiej. Przez to nie wykształciło się w nich poczucie bezpieczeństwa i świadomość własnej tożsamości. W efekcie, osoby takie często nie wiedzą, kim tak naprawdę są – nie potrafią wyrażać czy identyfikować własnych uczuć, emocji, potrzeb. Mówi się o nich, że „zgadują, co jest normalne”. Można wyróżnić kilka postaw charakterystycznych dla DDA, wśród których wymienić można życie w ciągłym poczuciu winy (bez względu na to, czy jest ono uzasadnione czy też nie), poczucie nadmiernej odpowiedzialności, zbyt dużą ambicję, trudności w nawiązywaniu bliższych relacji z innymi ludźmi, zachowania autodestrukcyjne, a także szereg zaburzeń, zwłaszcza w obszarach związanych z odżywianiem czy snem. Dla syndromu DDA znamienna jest także znaczna impulsywność zachowania, która przejawiać się może w poczuciu braku kontroli nad własnym życiem.
Jeśli wierzyć statystykom, w naszym kraju żyje około 1,5 miliona dzieci alkoholików. Nie ulega wątpliwości, iż w dorosłym życiu odczują one skutki trudnego dzieciństwa, dlatego tak bardzo ważne jest to, aby znalazły się osoby, które wyciągną do nich pomocną dłoń, zaoferują wsparcie, dadzą nadzieję – im szybciej się to stanie, tym większa szansa na to, że ich późniejsze życie będzie szczęśliwsze, a przynajmniej bardziej normalne.




