Depresja jest chorobą, która coraz częściej atakuje współczesnych ludzi, zarówno tych dojrzałych, jak i bardzo młodych. Szacuje się, że w samej Polsce cierpi na nią ponad 1 milion osób, w co nie tak trudno uwierzyć, biorąc pod uwagę, że niemal każdy z nas zna w swoim środowisku przynajmniej jedną osobę, która boryka się z tym problemem. Zanim przejdziemy do czynników odpowiedzialnych za powstawanie depresji należy podkreślić, że jest ona czymś zupełnie odmiennym niż naturalny smutek, który raz na jakiś czas dopada każdego z nas. Podobnie, nie należy jej też utożsamiać z przeżywaniem żałoby po utracie kogoś bliskiego (choć akurat ta sytuacja może okazać się punktem zapalnym do rozwoju choroby depresyjnej). Depresja to długotrwała choroba, która dotyka zarówno duszy, jak i ciała, istotnie zaburzając ludzkie myśli, uczucia, emocje, sposób codziennego funkcjonowania, a nawet czynności fizjologiczne. Warto zaznaczyć, że jej ciężka postać może stanowić istotne zagrożenie dla życia chorego (samobójstwo).
Trudno jest jednoznacznie określić, co dokładnie wywołuje depresję, niemniej jednak można wnioskować, że najczęściej stanowi ona wynik wrodzonej predyspozycji, a także czynników zewnętrznych, które najsilniej oddziałują w okresie dojrzewania. I tak, jeśli ktoś z naszych bliskich przeżył kilka epizodów depresji to istnieje aż 20% prawdopodobieństwo, że i nam przyjdzie się zmierzyć z tą chorobą. Z kolei wśród czynników zewnętrznych sprzyjających rozwojowi depresji należałoby wskazać na takie zjawiska jak: zła sytuacja społeczna, w tym przede wszystkim problem bezrobocia, urazy psychiczne (np. przebyta w dzieciństwie trauma, np. wynikająca z zetknięcia się z alkoholizmem któregoś z rodziców), czy – co ciekawe – płeć, bowiem okazuje się, że na depresję niemal dwukrotnie częściej chorują kobiety.
Poza tym, istotnym czynnikiem ryzyka są także choroby nowotworowe, którym bardzo często towarzyszą epizody depresyjne. W przypadku kobiet dosyć ryzykownym – pod względem zachorowalności – okresem może być zaś ciąża, poród oraz okres połogu, kiedy to organizm młodej matki doznaje szoku, a ona sama musi przystosować się do nowej roli życiowej. Wreszcie, na depresję znacznie częściej chorują osoby rozwiedzione, a także te, które na co dzień żyją w dużym stresie i napięciu.




