Zniekształcenia poznawcze u osób po doświadczeniu traumy

Zanim zacznę się obwiniać i czuć się winny

Ludzie, którzy doświadczyli traumy, często odczuwają nieproporcjonalną winę i wstyd, za to co zrobili lub czego nie zrobili. Zanim zaczniesz się obwiniać, zapoznaj się z błędami w myśleniu, które często mogą występować u osób po przebytej traumie. Oznacz krzyżykiem te, które rozpoznajesz u siebie.

Efekt pewności wstecznej

Pewność wsteczna jest iluzją, która zaburza naszą ocenę dotycząca tego jako bardzo przewidywalne było dane wydarzenie. Ofiary traumy często mylnie wierzą, że dana sytuacja była do przewidzenia, lub że przegapili „przesłanki” mówiące o tym, że coś może się wydarzyć. Prowadzi to do błędnych wniosków, że to one sprowokowały dane zdarzenie.

Przecenianie swojej roli w wydarzeniu

Na wystąpienie każdej sytuacji składa się z wiele czynników. Jako ludzie mamy jednak tendencję do wyolbrzymiania roli, którą w danym wydarzeniu odgrywamy. Dobrze ilustruje to sytuacja ofiary przemocy, która obwinia się za nieujawnienie nadużycia. Inne czynniki mające znaczenie w danej sytuacji, a które ofiara pomija to np. niewydolność jej opiekunów w zapewnieniu jej ochrony, brak reakcji ze strony otoczenia, niezdolność policjantów do złapania oprawcy oraz, co najważniejsze – intencja popełnienia czynu przez sprawcę.

Mogłem temu zaradzić =/= To moja wina

Nawet jeśli mogłeś zaradzić jakiemuś zdarzeniu, nie oznacza to, że to Twoja wina. Pewna kobieta myślała sobie: „Gdybym złapała wtedy taksówkę, nie wracałabym pieszo i nie zostałabym zaatakowana”. Popełniała w ten sposób błąd ignorowania intencji sprawcy oraz w rezultacie jego odpowiedzialności za dany czyn.

Zakładanie, że odpowiedzialność równa się wpływowi na sytuację

Niektórzy ludzie zmagający się z doświadczeniem traumy błędnie sądzą, że z racji tego, iż byli za coś odpowiedzialni – na przykład pełnili rolę rodzica lub opiekuna – mieli możliwość zapobiegnięcia złej sytuacji. Stwierdzenie „To było moje zadanie, to ja miałam się nimi zaopiekować” pomija rolę tych czynników, których oddziaływanie można by zmienić.

Pod presją lub podczas sytuacji krytycznej podejmujemy inne decyzje

Zmagający się z doświadczeniem traumy często obwiniają się za swoje reakcje w danym momencie. Mogą myśleć: „Dlaczego mnie zamurowało?”, albo: „Czemu tego nie powiedziałam?”. Nasze myślenie zmienia się kiedy czujemy się zagrożeni. Sposoby postępowania, które w normalnej sytuacji wydają się oczywiste, mogą nie przyjść nam do głowy, gdy znajdujemy się pod presją. Jesteśmy tak „zaprogramowani”, aby w sytuacji zagrożenia reagować automatycznie (na zasadzie zastygnięcia w bezruchu albo reagowanie według zasady „walcz lub uciekaj”).

Jakich możliwości wyboru byłem świadomy w danym momencie?

Często retrospektywnie przyglądamy się swojemu zachowaniu. Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się odtwarzać rozmowę w myślach i zastanawiać się: „Dlaczego tego nie powiedziałem?”. To nie takie proste – możemy podejmować decyzje bazując wyłącznie na opcjach wyboru, które przyszyły nam głowy w danym momencie. Kiedy obwiniasz się za coś, zastanów się przez chwilę: jakich możliwości zachowania byłeś świadomy w danym momencie?

Czy porównuję swój czyn do jakiegoś utopijnego/idealnego standardu?

Czy możliwe jest, iż wyznaczasz sobie wygórowane standardy? Czy oczekujesz od siebie więcej, niż jest to możliwe? Po doświadczeniu traumy niektórzy mówią: „Powinienem był coś zrobić. Nie wiem, co to mogło być, ale powinienem był coś zrobić”. W celu uniknięcia pułapki wygórowanych standardów rozsądniej byłoby zapytać siebie: „Jakiego zachowania spodziewałbym się po moim znajomym/przyjacielu, gdyby znalazł się on w podobnej sytuacji?”.

Czy skupiam się wyłącznie na dobrych rzeczach, które nastąpiłby gdybym podjął inną decyzję?

Często posługujemy się tzw. „myśleniem kontrfaktycznym” – myślimy o tym, co mogłoby się zdarzyć, gdyby sytuacja potoczyła się inaczej. W ten sposób pomijamy jednak możliwość – która jest równie prawdopodobna – że inna decyzja mogłaby doprowadzić do jeszcze gorszych skutków. Pewna kobieta po wydarzeniu traumatycznym czuła się winna, gdy myślała sobie: „A co jeśli po prostu zaczęłabym uciekać?”. Takie stwierdzenie ignoruje jednak prawdopodobieństwo, iż wówczas oprawca mógłby skrzywdzić ją jeszcze bardziej.

Czy pomijam pozytywne aspekty wariantu, który wybrałem?

Pomijanie pozytywnych aspekty podjętej przez nas decyzji wiąże się z zniekształconym poglądem na sytuację oraz bezpodstawnym poczuciem winy. Zastanów się, jakie są pozytywne strony drogi, którą wybrałeś? Czy były jakieś inne opcje, które mogłeś wybrać i które doprowadziłyby do gorszych rezultatów?

Czy powinienem był słuchać się instynktu lub intuicji?

Zwykle działamy bazując na przesłankach występujących wokół nas. Gdybyśmy wszyscy podejmowali decyzje słuchając się własnych „przeczuć”, to najprawdopodobniej ciągle zachowywalibyśmy się w sposób nieco dziwaczny. Nawet jeżeli udało nam się przewidzieć mało prawdopodobne zdarzenie dzięki naszemu „przeczuciu”, to nie znaczy jeszcze, że powinniśmy zawsze się go słuchać. Jeżeli działanie zgodne z „przeczuciem” było w trakcie danej sytuacji Twoją najlepszą dostępną opcją, to nie można Cię winić za to, jak zareagowałeś.

Czy obwiniam się za rezultaty zdarzeń nie biorąc pod uwagę własnych intencji?

Zdarza się, iż ludzie, którzy doświadczyli traumy wierzą, że są winni czemuś nie ze względu na swoje zachowanie, a jedynie dlatego, że sam rezultat danego zdarzenia był zły (i nieprzewidywalny). Przykładem może być stwierdzenie w stylu: „Jestem winny, ponieważ ktoś umarł”, co ignoruje fakt, iż śmierć drugiej osoby nie była Twoją intencją.

Czy obwiniam się za emocjonalną reakcję?

Jako istoty ludzkie jesteśmy skazani na odczuwanie emocji. Zdarza się, że żołnierze obwiniają się za odczuwanie strachu, choć jest to normalna, automatyczna reakcja na zagrożenie. Niektóre ofiary traumy o podłożu seksualnym czują w trakcie doświadczania przemocy seksualnej podniecenie co sprawia, że myślą, iż w ten sposób zachęciły oprawcę. Jednakże podniecenie seksualne jest w dużej mierze automatyczną reakcją – jej wystąpienie nie oznacza, że zgodziliśmy się na przemoc.

Czy pomijam fakt, iż w sytuacji, w której wszystkie wybory są złe, wybór “najmniejszego zła” jest najbardziej moralnym wyborem?

Wiele ofiar traumy postawionych jest przed całą gamą wyborów, z których wszystkie prowadzą do negatywnych konsekwencji. Ofiary przemocy często odczuwają negatywne konsekwencje swoich działań niezależnie od tego, czy walczą czy nie, żołnierze często stawiani są w sytuacji „zabij albo zostaniesz zabity”. W takich okolicznościach wybór „mniejszego zła” jest moralną decyzją.

Czy mylę uczucia z dowodem?

Poczucie winy nie dowodzi tego, że jest się winnym. Zdarzają się sytuacje, w których emocje dostarczają nam fałszywego poczucia „prawdziwości”. Dobrym przykładem jest to, że nasze przekonanie o tym, że posiadany przez nas los na loterię będzie zwycięski nie sprawia, że tak rzeczywiście się stanie.

Tłum.: Marcin Kosman  Źródło: https://www.psychologytools.com/worksheet/before-i-blame-myself-and-feel-guilty/

Udostępnij