Jak się ma mindfulness do terapii poznawczo-behawioralnej?

Autor: Robert Hindman

Interwencje oparte na uważności i akceptacji (Mindfulness and acceptance-based interventions), takie jak Redukcja stresu poprzez medytację mindfulness (Mindfulness Based Stress Reduction) czy Terapia akceptacji i zaangażowania (Acceptance and Commitment Therapy), stają się coraz bardziej popularne zarówno w środowisku terapeutów, jak i ich klientów. Nazywa się je również trzecią falą terapii behawioralnych i poznawczych. Chociaż nie ma jednej definicji uważności, często opisuje się ją jako skupianie uwagi na doświadczeniach w chwili obecnej, przy jednoczesnym przyjęciu postawy otwartości, akceptacji i ciekawości (Bishop et al., 2014).

Zastanów się nad przykładem Katie, 28-letniej kobiety, która zgłosiła się na leczenie, ponieważ „zawsze jest zaniepokojona”, „wszystkim się martwi” i „kiedy tylko zacznie się martwić, nie może przestać”. Na początek przedyskutujmy, jakie składniki terapii opartej na uważności mogą zadziałać w przypadku Katie. Terapeuta może zacząć od przeprowadzenia Katie przez medytację oddechu, instruując ją, aby skierowała swoją uwagę ponownie na oddechu, gdy tylko zauważy, że wędruje ona ku innym rzeczom, na przykład w kierunku potencjalnych zmartwień o przyszłość. Mówi jej, aby unikała oceny treści myśli, ponieważ „Myśli, to nie fakty”. Katie uczy się, że nie ma powodu zamartwiać się o przyszłość, ponieważ jedyny punkt w czasie, z którym może utrzymać kontakt, to teraźniejszość. Przez czas tego leczenia, Katie zaczyna praktykować codzienną medytację oraz używa uważności, aby zredukować swoje zamartwianie się, a także po to, by bardziej skupiać się na teraźniejszości.

Czy to podejście oparte na uważności byłoby niezgodne z CBT (terapią poznawczo behawioralną)? Terapeuci często błędnie sądzą, że CBT uczy klientów, aby oceniali treść każdego zmartwienia. Jak więc integracja uważności i terapii poznawczo-behawioralnej może być pomocna dla Katie?

Po pierwsze, powiedziałbym, że moje leczenie Katie terapią CBT byłoby oparte na poznawczej konceptualizacji. Z myślą o tej terapii, jako wiodącej, traktowałbym uważność jako potencjalną interwencję – jako przeciwieństwo zasady przewodniej. Zamiast od początku uczyć Katie uważności w celu zmniejszenia niepokoju, mógłbym zacząć od pomocy w ocenie treści jednej z jej obaw. W ten sposób Katie dowiedziałaby się, że „myśli to nie fakty” na podstawie własnego doświadczenia, podczas oceny zmartwienia wspólnie z terapeutą, zamiast usłyszeć to po prostu z jego ust. Następnie pomógłbym Katie w ocenie jej przekonań na temat procesu zamartwiania, włączając w to wiarę, że „obawa pomaga przygotować się na niebezpieczeństwo” i „zamartwianie się nie podlega kontroli, gdy już się zacznie”. Jeśli nie ocenię jej przekonań odnośnie zamartwiania się, będzie bardziej prawdopodobne, że Katie nadal będzie się martwić, mimo posiadanej wiedzy odnośnie strategii, jak ten proces zmniejszyć. Teraz, gdy Katie wierzy, że „Myśli to nie fakty”, „Zamartwianie się nie przygotowuje mnie na niebezpieczeństwo” i „Zamartwianie się ma swój koniec”, mogę nauczyć jej uważności.

Zamiast przedstawiać uważność, jako sposób życia, odniosę się do niej jako umiejętności, pomagającej Katie uwolnić się od niepokoju. Podczas sesji terapeutycznej zacznę też od ćwiczenia uważności (mindfulness intervention), prosząc ją o zmartwienie się jakimś obecnym problemem, a potem poprowadzę ją przez ćwiczenie uważnego oddychania. Początkowe włączenie zamartwiania się na sesji ma na celu zreplikowanie zarówno zmartwień, jak i podwyższonego lęku, które występują poza sesją terapeutyczną. Dzięki temu jej doświadczenie uważności w czasie sesji będzie mogło w łatwiejszy sposób przenieść się na doświadczenie życia codziennego. To właśnie uczy ją, że potrafi oderwać się od zmartwień nawet wtedy, gdy jej lęk jest wysoki. Nagrałbym ćwiczenia uważności na telefonie Katie, ponieważ klientom często łatwiej jest ćwiczyć uważność poza sesją, gdy mogą je odtworzyć. Jeśli chodzi o jej plan działania poza sesjami, poleciłabym jej regularne przeglądanie notatek z terapii, co służyłoby jako przypomnienie o jej nowych przekonaniach dotyczących zmartwień (np. „Zamartwianie się nie przygotowuje mnie na niebezpieczeństwo”). Praktykowałaby uważność oddechową codziennie, śledząc nagranie, które służyłoby pomocą w rozwijaniu umiejętności zmniejszania niepokoju. Ostatecznie, używałaby tej umiejętności na co dzień poprzez koncentrowanie się na oddechu, gdy tylko zauważy, że zaczyna się martwić. Jednakże, w przeciwieństwie do ćwiczeń uważności, pouczyłbym ją, aby robiła to z otwartymi oczami, jako że zamykanie oczu podczas takich sytuacji, jak na przykład prowadzenie samochodu, byłoby oczywiście niepraktyczne.

Dodanie uważności do CBT może poprawić rezultaty terapii, gdy strategie uważności są odpowiednio dostosowane, kierowane konceptualizacją poznawczą.

Źródło:

Bishop, S. R., Lau, M., Shapiro, S., Carlson, L., Anderson, N. D., Carmody, J., & Devins, G. (2004). Mindfulness: A proposed operational definition. Clinical Psychology: Science and Practice, 11, 230–241.

 

Tłum.: Mariola Szeja

Źródło: https://www.beckinstitute.org/integrating-mindfulness-cbt/

Udostępnij