Schemat samopoświęcania się

W psychologii schematem nazywany jest sztywny wzorzec w myśleniu lub zachowaniu. Może też być definiowany jako struktura umysłowa składająca się z tendencyjnych myśli, pewna rama obejmująca jakiś aspekt rzeczywistości, czy też jako system organizacji i odbierania nowych informacji. „Schemat” w szczególności odnosi się do nieodpowiednio przystosowanych wzorców, które pojawiły się już w dzieciństwie.

Schematy często przybierają formę przekonań o nas samych, innych i świecie. Rozwijają się, kiedy osobiste podstawowe potrzeby emocjonalne jednostki nie zostały zaspokojone w dzieciństwie, tak samo jak style i sposoby radzenia sobie.

Osoby, które posiadają schemat „samopoświęcania się” mają tendencję do stawiania na pierwszym miejscu zaspokajania potrzeb innych, a potem swoich w większości lub w każdej sytuacji. Wynika to ze strachu przed rozczarowaniem innych osób wokół nas.

W jaki sposób to rozpoznać?

Jeśli sześć lub więcej spośród podanych stwierdzeń dotyczy ciebie, to jest istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że posiadasz ten schemat.

  1. Myślę, że przedkładanie moich potrzeb nad potrzeby innych jest egoistyczne.
  2. Inni zwykle zwracają się do mnie o pomoc lub radę.
  3. Jestem zbyt skupiona/y na innych, aby wyrażać moje własne potrzeby i uczucia.
  4. Mam tendencję do myślenia o innych częściej niż o sobie samej/ym.
  5. Wyręczenie kogoś jest dla mnie prostsze niż patrzenie na to, że osoba sobie z tym nie radzi.
  6. Rzucę wszystko, jeśli bliska mi osoba mnie potrzebuje.
  7. Czuję się niekomfortowo odmawiając prośby.
  8. Otrzymuję mniej od ludzi niż sam/a daję.
  9. Patrzenie na czyjś ból emocjonalny jest dla mnie bardzo ciężkie.
  10. Często czuję się przytłoczona/y lub zmęczona/y robiąc rzeczy dla innych.

Jak złe jest samopoświęcanie się? Zabijanie pewności siebie uprzejmością

Po pierwsze samopoświęcanie się wydaje się być rzeczą pozytywną. To miłe być osobą uprzejmą, pomocną, hojną i szczodrą. Właściwie jest to, czego uczeni są ludzie, szczególnie kobiety, w każdej kulturze w mniejszym lub większym stopniu. Czy fakt, iż rak występuje dużo częściej u kobiet niż u mężczyzn jest zbiegiem okoliczności? W rzeczywistości tak nie jest. Wiele osób, które cierpią z powodu posiadania schematu samopoświęcania się zmagają się z chorobami układu odpornościowego, włączając w to, niestety raka. Miary samoopisowe pacjentów chorych na raka pokazują, że mają oni w sobie stłumiony gniew, zarówno przed jak i po diagnozie. Ich wyniki zwykle są znacząco wyższe niż te w populacji ogólnej.

Inne dolegliwości, z którymi zmagają się osoby samopoświęcające się obejmują także zespół przewlekłego zmęczenia, cukrzycę i zaburzenia neurologiczne. Bycie ciągle zajętym i czymś pochłoniętym prowadzi do nieustannie podwyższonej reakcji na stres. W rezultacie nadnercza są wycieńczone, a układ odpornościowy jest ciągle stłumiony.

Nawet jeśli u osoby samopoświęcającej się nie rozwijają się żadne z tych poważnych dolegliwości zdrowotnych czy chorób, to niezmiennie będą zmagać się one z depresją, lękiem, uczuciem frustracji i wypalenia. Często dochodzi to tego, że osoba czuje, że nie pozostało jej już nic do oddania.

Rezultat: samopoświęcanie się odbija się na twoim dobrym stanie zdrowia. Prowadzi do tłumienia i ignorowania twoich własnych potrzeb i uczuć.

Dlaczego mamy taki schemat?

Tak jak wszystko inne, zaczęło się w dzieciństwie. Dzieci, których rodzice byli uzależnieni od narkotyków, niepełnosprawni lub też niestabilni emocjonalnie są w większym stopniu narażone na cierpienie z powodu schematu poświęcania się. Mogło zdarzyć się, że kiedy osoby te były małe, musiały w jakimś stopniu opiekować się rodzicami albo rodzeństwem, szczególnie jeśli były one jednymi ze starszych dzieci lub tymi najstarszymi. Ponadto, w młodym wieku musiały one przejąć odpowiedzialność dorosłych lub też słuchać problemów emocjonalnych rodziców. Albo też musiały zabierać z pubu pijanych rodziców do domu.

Mogło zdarzyć się również tak, że osoby te musiały zaprowadzać rodzeństwo do szkoły, pomagać im w odrabianiu prac domowych, sprzątać etc. Będąc jeszcze dziećmi musiały wejść w rolę opiekunów. Zaczęły utożsamiać poczucie własnej wartości z pomaganiem innym. Doszło do takiego momentu, kiedy osoby te zaczęły wierzyć, że muszą one zawsze na pierwszym miejscu stawiać innych, a ich własne potrzeby nie są tak ważne jak potrzeby innych ludzi.

Znaki ostrzegawcze

Z czasem zaczynamy czuć się zmęczeni i wyczerpani całą pomocą, którą dajemy innym. Im więcej poznajemy ludzi, tym więcej z nich zaczyna na nas polegać, ponieważ zawsze zignorujemy wszystko inne, aby im pomóc. Niektórzy mogą to zauważyć i zacząć nas wykorzystywać. Koniec końców, nikt nie daje z siebie tyle, co Ty. Kiedykolwiek to my prosimy o pomoc (a zdarza się no niezmiernie rzadko), kończy się to zawodem.

To sprawia, że czujemy się dotknięci, niedoceniani i niedowartościowani. Nie mówimy o tym, ponieważ nauczyliśmy się „radzić sobie”. Przedstawiamy się jako osoba, która nie potrzebuje innych. Mówienie o tym byłoby przeciwko temu, kim jesteśmy jako osoby.

Widzę, w jaki sposób osoba, która nie ma schematu samopoświęcania się uznałaby całą sytuację za co najmniej dziwną. „Dlaczego po prostu nie zignorujesz innych i nie zadbasz o siebie?”. To logiczne pytanie i większość ludzi by je zadała. Czasami dzieje się tak, ponieważ zaczynamy czuć się pusto. Stworzyliśmy definicje siebie jako ciągłą gotowość do niesienia pomocy. W innym przypadku mogło być tak, że poświęcaliśmy się dla innych przez tak długi czas, że nie wiemy już nawet, jakie są nasze potrzeby i pragnienia.

Zaczyna narastać frustracja, wyczerpanie, stres, pustka, a czasami też zakłopotanie. Niektórzy, aby sobie z nimi poradzić sięgają po leki lub alkohol. Inni sięgają po jedzenie, rozwijając zaburzenia odżywiania. Jeszcze inni zaczynają ciąć się lub okaleczać w taki czy inny sposób. Takie zachowania potęgują się i pogarszają pierwotny problem.

Samopoświęcanie się vs podporządkowanie się

Częścią wspólną ludzi, którzy posiadają obydwa te schematy jest to, że wykazują się oni nadmiernym skupieniem na potrzebach innych kosztem swoich własnych potrzeb. Osoby posiadające schemat samopoświęcania się mają poczucie, że robią to dobrowolnie, a osoby ze schematem podporządkowywania się nie mają takiego poczucia. Boją się natomiast kary. Z drugiej strony osoby ze schematem samopoświęcania się zachowują się w taki sposób, ponieważ chcą ochronić innych przed odczuwaniem bólu, aby uniknąć poczucia winy albo egoizmu, także wierzą, że to co robią jest właściwe. Albo też zachowują się tak, bo chcą utrzymać więź z osobą wymagającą i będącą w potrzebie, ale wiele dla nich znaczącą. Schemat samopoświęcania się często wynika z czegoś, co nazywane jest wysoko empatyczną osobowością – skrajną wrażliwością na ból innych.

Schemat samopoświęcania się obejmuje bardzo dużą grupę osób, a w samej tej grupie występuje mnóstwo różnic. Niektórzy ludzie przesadzają z byciem pomocnym, ponieważ nie chcą cierpienia innych. Czują się za nich odpowiedzialni. Inni boją się tego, że stracą uznanie, co doprowadzi do końca ich relacji z innymi ludźmi.

Somatyzacja

Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się, że czułaś/eś się bardzo nerwowo i potem pojawił się ból w klatce piersiowej lub nudności? Takie zjawisko nosi nazwę somatyzacji – przenoszenia doznań emocjonalnych na ciało, kiedy emocjonalny ból może być komunikowany poprzez dolegliwości somatyczne (fizyczne). Bardzo często zdarza się tak w przypadku osób posiadających schemat samopoświęcania się. Bardzo często doświadczają oni symptomów takich jak chroniczny ból, bóle głowy, zmęczenie lub problemy żołądkowo- jelitowe.

Powyższe symptomy mogą być bezpośrednią konsekwencją stresu, który powoduje schemat samospoświęcania się. Mogą one również okazać się sposobem na zdobycie uwagi innych (której tak straszliwie potrzebują). Osoby te nie działają świadomie i nie proszą o uwagę bezpośrednio. Symptomy te dają im „czas wolny” od ciągłego usługiwania innym bez bezpośredniego proszenia się o ten właśnie czas.

Czasami zdarza się tak, że schemat samopoświęcania się idzie w parze ze schematem deprywacji emocjonalnej. Osoby posiadające ten schemat postrzegane są jako „pomocne” i „uprzejme” z natury, jakby to była ich przesłanka do pomagania innym, bo w innym przypadku nie będą szczęśliwi. W rzeczywistości może to być jednak dalekie od prawdy. Często mogą oni odczuwać głębokie poczucie deprywacji emocjonalnej. Mogą także odczuwać gniew wobec wszystkich wymagających ludzi wokół. Zapytani, nigdy nie powiedzą, że za swoją uprzejmość oczekują czegoś w zamian, ale tak naprawdę tego właśnie oczekują. Kiedy potrzebują pomocy, a osoby wokół nich jej nie udzielają w takim stopniu w jakim tego oczekują, odczuwają oni frustrację.

W tym schemacie gniew nie jest nieunikniony, ale osoby te przynajmniej w pewnym stopniu odczuwają irytację i frustrację z powodu tego, że ludzie wokół nich nie odwzajemniają pomocy.

Czym jest schemat podporządkowywania się?

Jak zostało wcześniej, schemat podporządkowywania się oznacza robienie rzeczy dla innych z powodu strachu przed byciem w jakiś sposób ukaranym. Schemat ten także ma swoje korzenie w dzieciństwie. Osoby, które posiadają ten schemat często miały znieważających emocjonalnie lub fizycznie rodziców, którzy byliby zdolni do ukarania ich w taki czy inny sposób, jeśli nie spełniłyby one tego, o co były poproszone, nawet jeśli większość próśb była niedorzeczna. W porównaniu ze schematem samopoświęcania się egoizm ma tutaj wyraźnie większe znaczenie, jako że schemat podporządkowywania się w ogromnym stopniu jest zasilany przez instynkt przetrwania, a schemat samopoświęcania się nie.

Czy mam ten schemat?

Jeśli odpowiesz „tak” na cztery lub więcej z poniższych pytań, jest możliwe, że posiadasz schemat podporządkowania się.

  1. Czy masz problemy z mówieniem za siebie?
  2. Czy masz tendencję do pozwalania innym na podejmowanie decyzji w twoich relacjach?
  3. Czy często masz poczucie, że jesteś traktowana/y jak popychadło?
  4. Czy masz skłonność do odczuwania dużej ilości (niewypowiedzianego) gniewu i frustracji?
  5. Czy czujesz czasami, że jeśli pozwolisz sobie na ujście swoich uczuć to stracisz kontrolę?
  6. Czy masz trudności z wyznaczaniem granic z innymi?
  7. Czy za wszelką cenę unikasz konfliktów i konfrontacji?
  8. Wykazujesz się bierną agresją?

Skutki schematu podporządkowywania się

Schemat ten nie pozwala nam na bronienie swoich praw, wyrażanie uczuć, radzenie sobie z konfliktami czy na wyznaczanie granic. Widoczne jest poczucie strachu i lęku związane z wyrażaniem naszych prawdziwych potrzeb i uczuć, ponieważ boimy się odrzucenia, zemsty czy upokorzenia. Boimy się, że nie będziemy w stanie poradzić sobie ze skutkami powiedzenia na głos tego jak się czujemy.

Często mamy poczucia bycia wykorzystanym, ponieważ nie wyznaczamy granic z innymi ludźmi, a oni sami to wykorzystują. Nie możemy po prostu powiedzieć „nie”. Koniec końców, mnóstwo gniewu narasta, nie tylko przeciwko innym ludziom, ale też przeciwko nam samym. Może się zdarzyć, że nagle wszystko eksploduje jakby znikąd. Jednak częściej wyrażamy naszą wściekłość w bierno-agresywny sposób. Zgadzamy się na wykonanie zadań, których nie chcemy wykonać, a potem celowo nie zdążamy z ich wykonaniem w terminie lub nie wykonujemy go jak trzeba. Zgadzamy się, aby uczestniczyć w rodzinnym spotkaniu, czego tak naprawdę tego nie chcemy, a potem wpadamy spóźnieni lub nie odzywamy się lub dąsamy przez cały czas. A wszystko przez to, że czujemy, że nie możemy powiedzieć nie!

Im bardziej schemat się adaptuje, tym gorzej. Nigdy nie jesteśmy w prawdziwie dających satysfakcję relacjach, ponieważ nie jesteśmy szczerzy, jeśli chodzi o nasze uczucia i myśli. Ludzie nigdy nie widzą kim naprawdę jesteśmy. Życie z tym schematem jest pełne samotności, ponieważ nigdy nie czujemy się tak naprawdę „zauważeni” czy zrozumiani. Możemy skończyć w znieważającej relacji ze współmałżonkiem, przyjaciółmi lub współpracownikami, ponieważ nie potrafimy ustalić granic ani mówić w swoim imieniu.

Schemat podporządkowania się – powolne zabijanie swojej pewności siebie

Schemat ten sprawia, że nasze poczucie wartości i pewność siebie spada. Nigdy nie jesteśmy wobec siebie prawdziwi – nawet nie wiemy kim jesteśmy i czego chcemy przez większość czasu – łatwo padając ofiarą jednostek, które są bardziej samoświadome i szybsze w przejmowaniu kontroli i siły.

Tłumienie emocji ma bardzo niszczący wpływ na nasze zdrowie fizyczne, w szczególności kiedy gniew wyrażany jest w niezdrowy sposób. Tłumiony lub poskramiany gniew w znaczny sposób powiązany jest z wieloma rodzajami raka.

Początki schematu podporządkowania się

Osoby, które doświadczyły fizycznych, emocjonalnych, seksualnych nadużyć w dzieciństwie nauczyły się, że w ich najlepszym interesie jest to, aby milczeć w celu uniknięcia dalszych nadużyć. Jeśli w czasie twojego dorastania miało miejsce dużo konfliktów i stresu, to walczenie o siebie będzie utożsamiane z zażenowaniem lub strachem.

Mówiąc bardziej szczegółowo, skąd bierze się ten schemat? Z jednej strony, istnieje wyższe prawdopodobieństwo posiadania go, jeśli dorastałaś/eś w domu, gdzie wyrażanie swoich uczuć lub odezwanie się było niebezpieczne. Jednakże nie wszyscy ludzie, którzy wychowywali się w takim środowisku mają ten schemat, więc nie może to być jedyny czynnik jego powstawania.

Czasami jest to kwestia szczęścia. Kiedy wreszcie opuściłaś/eś dom, który cię zniewalał, spotkałaś/eś uprzejmych, pełnych szacunku ludzi, doceniających to, kim jesteś. Czasami miałaś/eś wystarczająco dużo szczęścia i spotkałaś/eś na swojej drodze ludzi, którzy wiedzą jak wspaniały naprawdę jesteśmy. Czasami wyciągnięta zostaje pomocna dłoń, która sięga do ciemności, która nas otacza, małe światełko nadziei na końcu tunelu, które wszystko zmienia.

W innym przypadku, trafiliśmy na dobrego terapeutę/kę.

Źródło: https://www.vitalityunleashed.com.au/self-sacrifice-schema/

Tłum. Anna Seredyka

Udostępnij