Czy martwienie się popłaca?

  1. Przekonanie, że martwienie się pomaga znaleźć rozwiązania problemów.

Kategoria ta zawiera przekonania, że martwienie się pomaga w rozwiązaniu problemów i odnalezieniu lepszych rozwiązań, że zwiększa czujność czy gotowość, że przyczynia się do bardziej przemyślanej i skutecznej reakcji, a także, że pomaga zapobiec lub uniknąć problemów. Przykładem może być: „Dobrze, że się martwię o moje problemy w pracy, ponieważ sprawia to, że zwracam na nie uwagę i rozwiązuję je skutecznie.” Chociaż tkwi w nim jakaś prawda, z przekonaniem tym wiąże się także kilka problemów. Mimo, że niskie nasilenia martwienia się mogą, czasami być pożyteczne w generowaniu rozwiązań problemów, wysokie nasilenia martwienia się właściwie przeszkadzają w procesie rozwiązywania problemów. Dzieje się tak, ponieważ martwienie się sprawia, że dostrzegamy wszystkie możliwości, gdzie nasze rozwiązania mogą się nie udać. Więc martwienie się, w wielu przypadkach właściwie sprawia, że rozwiązywanie problemów staje się trudniejsze.

 

  1. Przekonanie, że martwienie się ma motywacyjną funkcję, która zapewnia, że wszystkie sprawy zostaną wykonane.

Jest to powszechne przekonanie pośród klientów z zaburzeniem lęku uogólnionego (GAD), którzy często wierzą, że martwienie się o coś, co trzeba zrobić, zapewni, że faktycznie zostanie to wykonane. Przykładowo: „Jeśli martwię się o moje oceny w szkole, będę uczyć się pilniej i będzie mi lepiej szło.”, „Jeśli martwię się o to, jak mój dom wygląda w oczach innych ludzi, będę bardziej skłonna utrzymywać go w czystości.” Głównym problemem z tym przekonaniem jest mylenie martwienia się z dbałością o coś. Na przykład: „Martwienie się moim kolejnym egzaminem oznacza, że jest on ważny, więc martwienie się sprawi, że będę uczyć się pilniej.” Jednakże, jeśli ktoś mniej martwi się nadchodzącym egzaminem, nie oznacza, że nagle podpadnie w samozadowolenie. Raczej oznacza to, że będzie mniej zaniepokojony tym egzaminem, przygotowując się do niego. W rzeczywistości, bycie czymś bardzo zmartwionym, często prowadzi do bezczynności z powodu negatywnych reakcji, które są powiązane z martwieniem się. Widoczne jest to szczególnie u klientów z zaburzeniem lęku uogólnionego (GAD), gdzie powszechną manifestacją nietolerancji niepewności jest zwlekanie lub unikanie. W takim przypadku, martwienie się może właściwie mieć efekt przeciwny do pożądanego.

 

  1. Przekonanie, że martwienie się może ochronić przed negatywnymi emocjami.

Kategoria ta odzwierciedla pogląd, że martwienie się „na zapas” potencjalnymi negatywnymi wydarzeniami, pozwoli uniknąć negatywnych uczuć takich jak rozczarowanie, smutek czy wina, wtedy gdy wydarzenie faktycznie będzie miało miejsce. Na przykład: „Jeśli martwię się o to, że mój mąż może zostać ranny w wypadku samochodowym, to jeśli faktycznie się to zdarzy, będę w stanie znieść to bez przytłoczenia smutkiem.” Niektórzy cierpiący na zaburzenie lęku uogólnionego wierzą, że martwienie się jest jak „odkładanie pieniędzy w banku”. Wierzą, że jeśli zdarzenie, którego się obawiają, będzie miało miejsce, to będą mieli już „zainwestowane” w ich negatywną reakcję na zapas, co pozwoli im być mniej dotkniętym przez nie. Niektórzy z naszych klientów z zaburzeniem lęku uogólnionego powiedzieli nam, że „Jeśli coś zdarzy się komuś, kogo kocham i nie martwiłbym się o to wcześniej na zapas, czułbym się winny”. Ten sposób myślenia stawia osobę w pozycji, w której musi się ciągle martwić, „tak na wszelki wypadek”. Jednym z problemów z tym rodzajem myślenia jest fakt, że kiedy negatywne zdarzenie faktycznie ma miejsce, ludzie którzy się o nie wcześniej martwili,  są mniej skłonni czuć się lepiej niż ludzie, którzy się o nie nie martwili. Martwienie się nie chroni ludzi przed negatywnymi uczuciami, ponieważ nikt nie czuje się przygotowany, kiedy niespodziewane negatywne zdarzenie ma miejsce (np. nagła utrata ukochanej osoby, wypadek samochodowy).

  1. Przekonanie, że martwienie się samo w sobie może zapobiegać negatywnym rezultatom.

Kategoria ta odzwierciedla pogląd, że sama czynność martwienia się może mieć wpływ na rezultat wydarzeń. W szczególności, że czyjeś zmartwienia są bezpośrednio odpowiedzialne za niepojawianie się negatywnych wydarzeń lub pojawianie się pozytywnych wydarzeń. Ten rodzaj przekonania jest czasem nazywany połączeniem myśli-działania. Na przykład, „Zawsze martwiłem się, że moje dziecko będzie brało udział w poważnym wypadku samochodowym. Nigdy się to nie wydarzyło, więc moje martwienie się musi działać.” Ten typ myślenia jest oczywiście logicznie błędny, jako że niepojawienie się wydarzenia, może być przypisane jakiejkolwiek liczbie rzeczy. Na przykład, ktoś może wierzyć, że samolot w którym leciał nie uległ katastrofie, ponieważ martwił się o to wcześniej. Jednakże, może być to równie dobrze spowodowane oddaleniem w czasie poszczególnych wydarzeń (tj. samoloty ulegają katastrofom rzadko), umiejętnościami pilota czy przejrzystą pogodą podczas lotu. Innym problemem związanym z tym typem przekonania jest to, że zazwyczaj angażuje uwagę w sposób selektywny. Na przykład, klient może zgłaszać, że kiedy wcześniej martwi się o prezentacje w pracy, idzie mu ona dobrze. Jednakże, czy nigdy nie zdarzyło się tak, że nie martwił się o prezentację, a poszło mu tak samo dobrze? Przeciwnie, czy nie było tak, że martwił się o prezentacje i nie poszło mu dobrze? Osoby z tym typem przekonania będą często szukać dowodów, które potwierdzają ich przekonania i ignorować te, które są je obalające.

  1. Przekonanie, że martwienie się stanowi pozytywną cechę osobowości.

To zawiera także wiarę w przekonanie, że czynność martwienia się pokazuje, że osoba jest troskliwa, kochająca czy sumienna. Przykładem może być: „Jestem tym, który się martwi w mojej rodzinie. Jeśli martwiłbym się mniej, moi rodzice byliby mną rozczarowani. Myśleliby, że już o nich nie dbam.” W przekonaniu tym tkwi niejawne założenie, że osoby, które się mniej martwią, są mniej troskliwe, kochające czy sumienne. Oczywiście jest to nieprawda. W rzeczy samej, większość tych osób, które często się martwią, zna kogoś, kto posiada podobne cechy charakteru przy braku nadmiernego martwienia się, co zaprzecza ich przekonaniu.

 

Źródło: Dugas, M., J., Robichaud, M. Cognitive-behavioral Treatment for Generalized Anxiety Disorder: From Science to Practice. Tylor & Francis, 2007.

Tłum. Anna Rybicka

 

Udostępnij