Dlaczego mamy emocje?

Dlaczego mamy emocje? To świetne pytanie! Pewnie przyszło ci do głowy, że: „emocje czynią nas ludźmi” albo „pomagają nam odczuwać”. Jest to jednak tylko część prawdy. Rzeczywiście emocje definiują nas jako istoty ludzkie, jak również doświadczamy różnych uczuć, gdy emocje nami targają. Jednak, by być bardziej precyzyjnym, należy powiedzieć, że emocje to subiektywne wewnętrzne doświadczenia, które angażują zarówno płaszczyznę psychiczną, jak i fizjologiczną.

Poprzez płaszczyznę psychiczną mamy na myśli wewnętrzne etykiety poznawcze, które stosujemy, np. miłość, podniecenie, lęk czy gniew. Powiązane z nimi odczucia cielesne określamy jako płaszczyznę fizjologiczną – np. przyspieszone bicie serca czy motyle w brzuchu, gdy odczuwamy lęk lub też uczucie gorąca i narastającego w nas napięcia, kiedy jesteśmy źli. Oba te aspekty muszą być obecne, abyśmy mogli mówić o doświadczaniu emocji. A zatem, jeśli boimy się wysokości, to odczuwamy lęk przed nią tylko wówczas, gdy odpowiednim okolicznościom towarzyszy też odpowiedni stan fizjologiczny, np. szybkie bicie serca i urywany oddech. Jednakże, jeśli ćwiczymy i na poziomie fizjologicznym odczuwamy dokładnie to samo, czyli szybkie bicie serca i przyspieszony oddech, nie nazwiemy tego lękiem, ponieważ na poziomie psychicznym nie identyfikujemy żadnego zagrożenia. Po prostu zadajemy sobie sprawę z faktu, że nasze zmiany w organizmie są bezpośrednim rezultatem aktywności fizycznej.

 

Opisywanie emocji na skalach przyjemne – nieprzyjemne oraz dobre – złe

Większość ludzi ma skłonność do określania emocji jako dobre lub złe – przedstawia to poniższa grafika.

A zatem miłość, podniecenie oraz radość uznawane są za „dobre” emocje, podczas gdy lęk, smutek i złość są „złymi” emocjami. Jednak określając niektóre emocje jako złe, możesz nieświadomie sprawić, iż negatywny wpływ tych emocji zostanie spotęgowany. Na przykład dość powszechnym jest, że ludzie czują się załamani i winni, ponieważ powtarzają sobie: „Dlaczego czuję się taki smutny? Przecież cieszę się dobrym zdrowiem, mam dobrą pracę i zdolne dzieci.” Poprzez określanie depresji jako złej  (i mówienie sobie „nie powinienem być taki smutny. Co jest ze mną nie tak?”) wywołujemy dodatkowe poczucie winy. W powyższym przykładzie widzimy, że osoba ta czuje się teraz nie tylko smutna, ale też winna! Depresja jest już wystarczająco trudna i pokonanie jej wymaga wysiłku. Dlatego też po co oceniać nasze uczucia i wywoływać dodatkowe nieprzyjemne emocje? Aby odzyskać kontrolę nad uczuciami, nigdy ich nie oceniaj! Co więcej, psychologowie zachęcaliby cię, abyś wszystkie emocje postrzegał jako dobre a do ich opisu wykorzystywał skalę „przyjemny – nieprzyjemny”. Popatrz na poniższą grafikę.

Przydatny przykład:

Jeśli nie przekonuje cię podejście mówiące o tym, że emocje są raczej przyjemne/nieprzyjemne niż dobre/złe, poniżej znajdziesz ciekawą analogię dotyczącą bólu fizycznego. Co czujesz, gdy niechcący dotkniesz gorącego elementu piekarnika? Pewnie odpowiesz, że okropny ból będący wynikiem oparzenia. Co robisz w takiej sytuacji? Pewnie powiesz, że natychmiast cofasz rękę, aby nie pogorszyć poparzenia. I właśnie! Czy to dobrze, że w tej sytuacji odczułeś ból? Oczywiście, że tak, bo choć ból był nieprzyjemnym odczuciem to dzięki niemu podjąłeś odpowiednie działanie. Emocje powinniśmy postrzegać w ten sam sposób. Niektóre emocje są nieprzyjemne, ale powinny one motywować nas do działania. Na przykład, jeśli obawiam się, że obleję egzamin, powinno zmotywować mnie to do intensywnej nauki i w konsekwencji pomóc go zdać najlepiej jak to możliwe.

 

Powszechne mity dotyczące emocji

Biorąc pod uwagę fakt, że mamy tendencję do osądzania emocji, ludzie często wykształcają pewne fałszywe przekonania na ich temat. Poniżej znajdziesz najbardziej powszechne mity dotyczące emocji, a także kilka słów wyjaśnienia, dlaczego są one nieprawdziwe.

Mit 1: W każdej sytuacji powinniśmy odczuwać określone emocje.

Fałsz. Uczucia nie są ani złe, ani dobre. Dostarczają informacji na temat tego, jak postrzegamy daną sytuację. Różni ludzie będą odczuwali różne emocje w zależności od sytuacji, ponieważ wszyscy mamy różne przekonania na temat nas samych, innych ludzi oraz świata. Nawet jeśli dwie osoby doświadczają tych samych emocji, to bardzo prawdopodobne, że ich intensywność się różni. Na przykład, podczas pogrzebu większość ludzi odczuwa smutek, ale jego natężenie będzie zależało od tego, jak bliska im była zmarła osoba.

Mit 2: Jeśli pokażę innym, że czuję się źle, będzie to jednocześnie przyznaniem się do bycia słabym.

Fałsz. Uczucia nie świadczą o słabości. Każdy doświadcza negatywnych emocji, a przecież niemożliwym jest, żebyśmy wszyscy byli słabi. Dlatego też wyrażanie tych emocji oznacza jedynie, że coś nas trapi.

Mit 3: Wszystkie negatywne emocje będą przybierały na sile, jeśli nie podejmę jakiegoś działania.

Nieprawda. Emocje nie zwiększają swojej intensywności bez końca. Kiedy osiągną pewien szczytowy punkt, zaczynają opadać.

Mit 4: Negatywne emocje są złe i destrukcyjne.

Kolejny mit. Emocja sama w sobie nie jest zła lub destrukcyjna, ale zachowanie, które z niej wynika, może takie być. Na przykład nadużywanie alkoholu, kompulsywne zakupy, podejmowanie zachowań ryzykownych czy samookaleczanie.

Mit 5: Emocje pojawiają się nagle i bez powodu.

Fałsz. Wszystkie emocje mają jakąś przyczynę i są wynikiem tego, jak postrzegamy dane zdarzenie.

Mit 6: Nie jestem w stanie znieść żadnych bolesnych emocji.

Nieprawda. Z czasem ludzie są w stanie nauczyć się tolerować nieprzyjemne emocje. Jeśli nie nauczymy się tolerowania emocji, impulsywne zachowania będące ich wynikiem (np. zażywanie narkotyków, przypadkowe relacje seksualne czy samookaleczanie), doprowadzą do kolejnych problemów oraz nasilenia negatywnych emocji.

Mit 7: Niektóre emocje są całkiem głupie i niepotrzebne.

Nieprawda. Każdy rodzaj emocji dostarcza pewnych informacji, a zatem wszystkie są przydatne. Pomagają nam identyfikować, co lubimy a czego nie (np. jakie sporty lubimy, jak chcemy być traktowani), pełnią ważną funkcję komunikacyjną (np. mimika twarzy czy mowa ciała wyrażające złość lub zainteresowanie) oraz pomagają nam przygotować się do działania (np. lęk przed egzaminem motywuje nas do kontynuowania nauki do momentu, aż poczujemy się przygotowani, a sam lęk opadnie).

Mit 8: Jeśli inni nie czują tego, co ja, to znaczy, że moje odczucia muszą być niewłaściwe.

Mit. Nie ma złych ani dobrych emocji, a zatem nie można ich osądzać. Jeśli czujesz się w jakiś sposób, to po prostu tak jest – niezależnie co sądzą inni. Pamiętaj też, że każda osoba może odczuwać inne emocje po tym samym zdarzeniu.

Mit 9: Inni ludzie wiedzą lepiej jak się czuję.

Nieprawda. Ludzie widzą jedynie to, co robisz, ale nie są w stanie zobaczyć, twoich uczuć. Ty sam najlepiej wiesz, co czujesz.

Mit 10: Wszystkie bolesne emocje powinny być ignorowane, ponieważ są nieważne.

Nieprawda. Bolesne emocje są szczególnie ważne, ponieważ pozostawiają znaczące blizny emocjonalne, które wymagają wyjątkowej uwagi. Ignorowanie negatywnych emocji nie sprawi, że znikną.

Mit 11: To, że odczuwam negatywne i bolesne emocje, oznacza, że jestem zły.

Fałsz. Uczucia to nie cechy osobowości ani nie zachowania – nie określają one zatem tego, jakimi jesteśmy ludźmi. Ponadto, każdy czasem odczuwa przytłaczający smutek lub lęk, a przecież nie wszyscy ludzie są „źli”.

 

Dlaczego odczuwamy emocje?

To świetne pytanie! Musi być przecież jakiś powód, inaczej emocje by nie istniały. Poniżej omówione zostały trzy główne powody występowania emocji:

Emocje motywują nas do działania.

Emocje pomagają nam organizować nasze zachowania oraz napędzają nas w kierunku osiągnięcia celu. Na przykład, jeśli przechodząc przez ulicę, zauważasz rozpędzony samochód przejeżdżający na czerwonym świetle oraz zmierzający w twoim kierunku, z pewnością określisz to jako niebezpieczeństwo, poczujesz lęk oraz natychmiast szybko opuścisz ulicę. Jeśli zaś spotkasz kogoś, kogo uznasz za swoją potencjalną „drugą połówkę”, być może odczuwane wówczas emocje zmotywują się do nawiązania z tą osobą rozmowy.

Emocje pomagają nam komunikować się z innymi ludźmi.

Dzieje się to za pośrednictwem języka werbalnego i niewerbalnego. Jeśli jesteś na kogoś wściekły, prawdopodobnie podniesiesz na niego głos, staniesz wyprostowany i spojrzysz tej osobie prosto w oczy. Emocje pomagają nam również rozpoznać, co czują inni. Na przykład, jeśli ktoś w trakcie rozmowy patrzy na ciebie, uśmiecha się i potakuje, prawdopodobnie odczytasz to jako znak, że osoba ta uważnie cię słucha oraz że interesuje ją to, co mówisz.

Emocje uświadamiają nam, co lubimy a czego nie.

Obejmuje to bardzo wiele różnorodnych informacji dotyczących hobby, ludzi, pracy, zainteresowań, jedzenia, tego, jak chcemy być traktowani, jakie są nasze wartości, itp.

 

Znaczenie kryjące się za emocjami

Teraz, kiedy wiesz już dlaczego mamy emocje, skupimy się na tym, jakie kryją one informacje. Zazwyczaj całkiem dobrze radzimy sobie z rozumieniem znaczenia pozytywnych emocji, dlatego też przyjrzymy się znaczeniu emocji negatywnych. Gdyby ktoś zapytał cię, dlaczego odczuwamy lęk, co byś odpowiedział? Być może: „Oznacza to, że się boimy” albo „Oznacza to, że się czegoś obawiamy”. Określenia „bać się” i „obawiać się” odzwierciedlają różne natężenia lęku. Na przykład, „napięty” i „zdenerwowany” opisują niewysoki poziom lęku, podczas gdy „spanikowany” i „przerażony” odnoszą się do bardzo wysokiego jego natężenia. Lęk oznacza, że przewidujemy zagrożenie lub niebezpieczeństwo. Na przykład, jestem przerażony, gdy widzę niedźwiedzia, ponieważ, obawiam się, że zostanę przez niego zaatakowany (niebezpieczeństwo). Lub też czuję się zdenerwowany przed wystąpieniem publicznym, ponieważ boję się krytyki i oceniania (zagrożenie emocjonalne). Dla każdej emocji moglibyśmy znaleźć zestaw słów, które stosujemy, by opisać zróżnicowanie jej intensywności. Słowa te pozwalają nam wyciągać określone wnioski (myśli czy przekonania) dotyczące zdarzeń.

 

Tłumaczenie: Joanna Romanowska

Źródło: http://www.montrealcbtpsychologist.com/userfiles/373150/file/Why_Do_We_Have_Emotions.pdf

Udostępnij