zamartwianie się

Czym jest zamartwianie się?

Zamartwianie się się jest na ogół uznawane jako werbalno-mentalna forma rozwiązywania problemu dotyczącego potencjalnych negatywnych wydarzeń w przyszłości. Normalne martwienie się jest krótkotrwałe i prowadzi do pozytywnych zachowań mających na celu rozwiązanie problemu. Martwienie się staje się niepotrzebne kiedy dotyczy zbyt wielu spraw, jest bardzo częste i trudno nad nim zapanować. Zbyt długie i zbyt częste zamartwianie się powoduje większy niepokój oraz więcej zamartwiania się, co z kolei hamuje pozytywne myślenie i podejmowanie działania.

 

Co wyzwala zamartwianie się?

Martwienie się może być spowodowane wieloma różnymi czynnikami. Niektóre z nich mogą być bardziej oczywiste, powodowane z zewnątrz, np:

– oglądanie pewnych obrazów (np. w gazecie czy w TV)

– słuchanie niektórych informacji (np. w radio lub w rozmowie)

– znalezienie się w konkretnej sytuacji (np. kiedy należy podjąć decyzję, wykonać zadanie, być liderem dla innych, zmierzyć się z niepewnością).

Niektóre czynniki wyzwalające zamartwianie się nie muszą być tak oczywiste, takie jak myśli lub obrazy, które nieoczekiwanie pojawiają się w Twojej głowie. Pytanie „A co by było gdyby..?” może być wyzwalaczem martwienia się. Na przykład, myśl „a co jeśli zostawiłem włączone żelazko?” może powodować dwa scenariusze. Pierwszy to taki, w którym pomyślimy sobie „zawsze wyłączam żelazko, tym razem też” i zdecydujemy się tym nie martwić, co spowoduje, że prawdopodobnie zapomnimy o sprawie i myśl odejdzie sama. Natomiast drugi scenariusz zakłada następujące myślenie: „Deska do prasowania na pewno się zapaliła, a to spowoduje pożar w całym domu!”, „Spłonie cały dom i zostanę z niczym!”. W tym przypadku, myśl „A co jeśli…” wyzwoliła epizod zamartwiania się.

 

Co podtrzymuje zamartwianie się?

Ludzie, którzy opisują siebie jako stale martwiących się, często czują się wykończeni tym, że większość czasu spędzają na przesadne zamartwianie się. Nie rozumieją dlaczego wciąż kontynuują tę czynność. Często zadają sobie pytania „Dlaczego to robię?”, „Dlaczego nie mogę przestać się martwić?”

Istnieją dwa rodzaje myśli i przekonań, które podtrzymują błędne koło zamartwiania się. Są to negatywne myśli i przekonania oraz pozytywne myśli i przekonania dotyczące zmartwień.

Niepotrzebne strategie takie jak unikanie i kontrolowanie myśli również podtrzymują zamartwianie się.

 

Negatywne przekonania odnośnie zamartwiania się

Osoby z zespołem lęku uogólnionego, oprócz martwienia sie konkretnymi rzeczami, przede wszystkim martwią się tym, że się martwią. W takich przypadkach, osoby martwiące się postrzegają swoje martwienie się jako „złe” i często są przekonani, że:

– martwienia się nie da się kontrolować, przykładowo „Nie jestem w stanie kontrolować swoich zmartwień i przez to one nigdy nie znikną”.

– martwienie się jest niebezpieczne, powoduje zmiany psychiczne, jak i fizyczne, przykładowo „Jeśli będę się tak zamartwiać to zachoruję/będę mieć załamanie psychiczne/oszaleję.

Podtrzymywanie negatywnych (fałszywych) przekonań odnośnie martwienia się sprawia, że proces zamartwiania się jest dla Ciebie bardzo stresujący, co sprawia, że jeszcze bardziej się martwisz.

 

Pozytywne przekonania na temat zamartwiania się

Ludzie martwiący się często są przekonani, że istnieją korzyści z martwienia się. Takimi pozytywnymi przekonaniami są m.in.:

– „martwienie się motywuje mnie do podjęcia działania”

– „dzięki martwieniu się, znajduję rozwiązanie dla swoich problemów”

– „martwienie się przygotowuje mnie na najgorsze”

– „martwienie się pomaga mi uniknąć negatywnych sytuacji”

– „martwienie się zapobiega złym wydarzeniom”.

 

Unikanie i kontrolowanie myśli

Unikanie może przyjąć formę ucieczki od konfrontacji z wynikiem swoich działań (np. odpuszczenie sobie awansu, aby uniknąć strachu związanego z wykonywaniem nieodpowiedniej dla nas pracy) albo unikaniem martwienia się, przykładowo nieoglądanie wiadomości ze strachu, że mogą one wywołać martwienie się oraz proszenie bliskiej osoby, aby zapewniła nas , że nic złego nam się nie stanie. Unikanie pozbawia ludzi okazji do przeżywania doświadczeń, które zaprzeczają ich zmartwieniom i przekonaniom odnośnie martwienia się. Oznacza to, że nie stawienie czoła swoich zmartwieniom, powoduje ich nasilenie.

Osoby, które się martwią, próbują na różne sposoby, ale bez sukcesu, kontrolować swoje niepokojące myśli. Przykładowo, próbują tłumić swoje zmartwienia poprzez racjonalizację, odwracanie swojej uwagi, czy też pozytywne myślenie. Niestety tego typu próby kontrolowania myśli rzadko działają i zazwyczaj mają skutek odwrotny, czyli nasilają niepokojące myśli, co prowadzi do podtrzymywania przekonania o tym, że martwienie się jest poza naszą kontrolą.

 

Tłumaczenie: Barbara Malińska
Źródło: http://www.cci.health.wa.gov.au/docs/ACF3C5F.pdf

Udostępnij